Archiwum grudzień 2003


gru 29 2003 start!
Komentarze: 7

no i zaczynam znowu. jednak nie przytylam AZ tyle jak myslalam, ale i tak brzuch mi znowu urosl. no wiec jeszcze raz zaczynam, tylko tym razem koniecznie dodaje ruch. bo bez cwiczen juz przekonalam sie ze nie mam szans na schudniecie.
przez MIESIAC prowadzilam dosyc ostra diete, ale bez cwiczen. i co? i NIC! sama nie rozumiem- przez caly miesiac jadlam po 500-800 kcal dziennie i nie dalo mi to rezultatow. jestem juz taka zrezygnowana. kurwa! chce byc tylko troszke chudsza- nic wiecej nie potrzebuje. 10 kg do szczescia =/. 

grubaa : :
gru 23 2003 swieta tuz tuz....
Komentarze: 6

nie wiem jak wy, ale ja dzisiaj z mama pieklam placki na swieta i oczywiscie wszystkiego po trochu podjadalam :-/. troche sera z sernika, polewy czekoladowej, wiorkow kokosowych, masy kakaowej....  nie umiem policzyc ile wyszlo kalorii ale pewnie duzo. coraz gorzej z dieta. a swieta dopiero jutro sie zaczynaja tak naprawde. no i jak je przezyc?

Drogie kolezanki! Juz teraz życze Wam wszystkim zdrowych, pogodnych, radosnych i pełnych miych niespodzianek świąt Bożego Narodzenia.

p.s. nigdy nie bylam dobra w skladaniu zyczen :-(

 

grubaa : :
gru 20 2003 jest bardzo niedobrze!
Komentarze: 5

no wiec: od dwoch (albo 3) dni jem w miare normalnie:

czwartek:
- bulka z szynka - 150
- zupa pomidorowa - 150
- paczka Fitnesow - 600
razem: 900 kcal

piatek:
 - bulka z szynka - 140
- 4 tofelki gorzkiej czekolady - 100
- 2 pomarancze - 140
-  ryba, ziemniaki, ogorek - 340
razem: 710 kcal

sobota:
- paczka Fitnesow - 600
- 9 plackow ziemniaczanych - ???*
-  pomarancza - 60

nie no, z tymi plackami to przesadzilam. taka potem najedzona chodzilam, ze myslalam ze pekne. normalnie przerabane! ja nie wiem jak przezyje swieta, nie chce tyle jesc! nie moge!
*tylko w miare sprostowania- te placki nie sa takie duze- na patelni przy smazeniu mieszcza sie trzy, wiec takie trzy patenie zjadlam :-D

wiem, ze to nie jest wcale dieta, ale mam nadzieje ze przy takim jedzeniu nie przytyje. w koncu slodyczy i kolacji dalej nie jem, tylko koniecznie ogranicze te platki Fitnes (jak ja je uwielbiam!) i obiad (zeby nie byl taki pelny).a od stycznia zaczynam nowa diete! wiecej jedzenia i wiecej ruchu i 5 kg mniej przez miesiac! ;-)

 

grubaa : :
gru 16 2003 oj nie jest dobrze!
Komentarze: 5

od 3 dni kiepsko mi idzie:

niedziela:
- mnostwo platkow Fitness - 450
- barszcz bialy - 220
- serek waniliowy- 200
razem: 870 kcal

poniedzialek:
musli z mlekiem - 200
- bulka z szynka - 140
- zupa ogorkowa - 100
- jogurt Danone - 110
razem: 550 kcal

wtorek:
- bulka francuzka z czekolada - 300
- zupa ziemniaczana - 150
- serek brzoskwiniowy - 200
razem: 650 kcal.

juz mi nie zalezy na tej diecie, nawet sie nie staram. ciagle mysle co by tu zjesc. no ale skoro piszecie ze dieta bez cwiczen nie ma i tak sensu - no to po co mam sie meczyc?
a 15-25 min cwiczen to po prostu NIC to po co mam wogole zaczynac jakies cwiczenia?  wielkie dzieki za motywacje :-/, teraz to juz sobie kompletnie oleje. po jaka cholere sie trudzic jesli wy uwazacie ze to nie da efektow.... 

grubaa : :
gru 13 2003 Nudze sie okropnie :-(((
Komentarze: 11

Siedze w domu, nudzi mi sie. Trawie kolejny dzien. Wegetacja. 
Wlaczylam Amstedrdam i mialam cwiczyc, ale kiedy tylko zaczelam skakac, zaczely okropnie bolec mnie plecy. I dalej mnie bola. Co jest? Czyzby po wczorajszej 15minutowej gimnastyce moj kregoslup juz nie wytrzymywal? Oj, coraz gorzej z moja kondycja fizyczna :-((.
Poza tym to boli mnie zoladek. Juz od kilku dni co wieczor mnie boli. Ciekawe czemu?
Najadlam sie dzisiaj znowu :-(((. A bylo:
- duzo platkow z mlekiem - 350 (?)
- barszcz bialy - 220
- bulka biala - 120
razem: 690kcal
Oj, nic z tej mojej diety nie zostalo. Jem codziennie zwyczajnie. Nic nie chudne. A niedlugo Swieta - boje sie ze sie za bardzo rozpedze i nadrobie kilogramy :-((. Boli- zoladek i plecy. Jest mi zle :-(((. 

grubaa : :